12 thoughts on “Boża oferta

  1. Brzmi bardzo zachęcająco.

    Natomiast nawiązując do przykazań chciałbym, byście rozważyli i powiedzieli jak waszym zdaniem należy je rozumieć. Bo można na dwa sposoby – dosłownie lub w sposób bardziej rozszerzony.

    Tak jak większość osób wywodzę się z bardzo katolickiej rodziny i w kościele katolickim wygląda to w taki sposób, że przykazań jest teoretycznie 15 (10 Bożych + 5 kościelnych) ale w praktyce praw jest całe mnóstwo. Te zaledwie 10 przykazań Bożych strasznie się rozszerza za pomocą różnych analogii, figur retorycznych i sofizmatów do tego stopnia, że będąc normalnym człowiekiem nie sposób tego wszystkiego pojąć bez pomocy katechizmu czy księży. Ot taki przykład, który kiedyś słyszałem od jednego księdza: Jest przykazanie „Czcij ojca swego i matkę”, ale przecież ojczyzna jest jak matka. Więc jeśli ktoś nie jest patriotą i na przykład nie czci pamięci poległych za ojczyznę to już pod to przykazanie podpada. Albo inny przykład: jest przykazanie „Nie wzywaj imienia Pana Boga nadaremno” to znaczy, że mowa człowieka powinna być czysta. A jeśli tak to nie wolno także przeklinać i jeśli ktoś powie coś na k… to już podpada. O albo to: jest przykazanie „Nie cudzołóż” i tego przykazania Kościół wywodzi zakaz masturbacji, współżycia przed ślubem, pornografii. A nawet niektórzy księża idą dalej i mówią, że to przykazanie nakazuje skromność i godność ciała, więc takie rzeczy jak operacje plastyczne lub kulturystyka i troska o wygląd też pod to przykazanie podpada.

    Polecam wpisać w gogle takie hasło jak „Rachunek sumienia”. Z reguły jest to lista pytań uszeregowana według 10 przykazań i odpowiedź twierdząca na takie pytanie oznacza grzech. I nie zdziwcie się jak np. pod przykazaniem „Nie zabijaj” znajdziecie pytania dotyczące ochrony środowiska 🙂

    Z kolei kiedyś w jednym z odcinków Odwyku Martin wyraził opinię, że przykazania należy rozumieć dosłownie. Czyli np. jak jest przykazanie „Nie cudzołóż” to ono literalnie oznacza zakaz współżycia z osobą, która ma małżonka i nic więcej pod to przykazanie nie podpada. Nie oznacza to, że wszystko inne jest dobre i że się Bogu podoba tylko po prostu nie podpada pod to konkretne przykazanie. A jak to się ma do tego, że Jezus powiedział, że każdy kto choćby spojrzał pożądliwie na niewiastę… Zdaniem Martina Jezus użył po prostu pewnej formy wypowiedzi, pokazującej że bycie doskonałym to coś więcej niż przestrzeganie przykazań. Martin podał dziwny przykład więc ja to pokażę w sposób bardziej czytelny: „- Uczyłeś się na egzamin? – Nie! – No to już nie zdałeś!” porównaj „- Pokłóciłeś się z szefem? – Tak! – To już jesteś bezrobotny!” porównaj „- Patrzyłeś pożądliwie na niewiastę? – Tak! – No to już jesteś cudzołożnikiem” porównaj „Kto jeździ 200km/h po polskich drogach ten już zginął w wypadku”. Czyli to patrzenie pożądliwie jeszcze samo w sobie nie jest złamaniem przykazania, ale do tego prowadzi, więc jeśli ktoś chce być doskonały musi mieć to na uwadze.

    A co wy o tym sądzicie?

  2. W Bożej ofercie jest nowe serce. Tak serce jakie było w Chrystusie. Taki właśnie umysł chce Bóg w nas stworzyć. Taki umysł mieli pierwsi ludzie przed upadkiem w grzech.

    Pamiętam ten odcinek Martina. Po obejrzeniu tego odcinka przestałem śledzić odwyk.
    Nie zgadam się z takim podejściem i zaraz w łatwy sposób to udowodnię, najpierw jednak omówię sprawę katolickich przykazań.

    Otóż w Cieniach Przyszłości kładziemy duży nacisk na to aby przestrzegać dekalogu. Problemem w religii katolickiej jest to, że ów dekalog został zmieniony. 10 przykazań Bóg podał w sposób wyjątkowy. Podał go osobiście, nie posłużył się prorokiem. Temu wydarzeniu towarzyszyły grzmoty, ogień i mgła. Cała góra Horeb się trzęsła (zobacz V Mojż, rozdział 5). Bóg te akurat przykazania napisał własnym palcem, innych w tak wyjątkowy sposób nie potraktował. Watykan natomiast miał czelność je zmienić. Daniel to przepowiedział (Dan 7:25 – mówię o tym w odcinku „Bluźnierczy róg”).

    Wróćmy jednak do problemu: jak należy je postrzegać, szeroko czy dosłownie.
    Otóż przykazania należy postrzegać w taki sam sposób w jaki je postrzegał sam Jezus. Dla przykładu weźmy przykazanie „Nie będziesz zabijał” i komentarz Jezusa:

    21 Słyszeliście, iż rzeczono starym: Nie będziesz zabijał; a ktobykolwiek zabił, będzie winien sądu;
    22 Ale ja wam powiadam: Iż każdy, kto się gniewa na brata swego bez przyczyny, będzie winien sądu; a ktokolwiek rzecze bratu swemu: Racha; będzie winien rady, a ktokolwiek rzecze: Błaźnie! będzie winien ognia piekielnego. (Mat 5:21-22)

    Zwróć uwagę, że tutaj teorii Martina nie można już zastosować. Jezus wprost mówi, że jeżeli ktoś powie na kogoś innego błaźnie to zostanie zniszczony w ogniu – będzie winny złamania przykazania o zabijaniu. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że gdy człowiek patrzy na kobietę i sobie wyobraża seks z nią to Bóg kogoś takiego weźmie w miejsce gdzie będzie otoczony świętymi aniołami i gdzie niema miejsca na wszeteczeństwo. Ktoś taki nie będzie się tam dobrze czuł.
    Czy chciałbyś aby, ktoś patrząc na Twoją żonę wyobrażał sobie, że spełnia z nią jakieś sprośne swoje zachcianki? Dobrze byś się z tym czuł? A jak ona by się z tym czuła? Przecież na sądzie ma być ujawnione wszystko co się robiło w ukryciu.

    Nałóg pornografii jest wyjątkowo silnym nałogiem i człowiek długo z niego wychodzi. Nie należy się jednak poddawać. Należy pamiętać, że Bóg daje zwycięstwo nad każdym grzechem. Tylko mocno trzeba się uchwycić tej obietnicy.
    Już samo słowo porneia jest tym samym słowem, które Biblia tłumaczy jako „wszeteczeństwo”. Poczytaj co Pismo ma do powiedzenia na ten temat.

    Boża oferta zawiera w sobie życie w totalnej czystości i wolności od cielesnych pożądliwości. Wolności od choćby pozoru grzechu („Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.” 1 Tes 5:22 BT). Inaczej ewangelia nie byłaby dobrą nowiną.

    Wiem jak nierealnie to brzmi. Należy jednak pamiętać, że co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga (Łukasza 18:27).
    Nie możemy się poddawać czy obniżać standardu moralności. Standard jest wysoki ale to właśnie będąc podobnym do Jezusa człowiek odnajduje swoje szczęście (choć wśród prześladowań).

    Wspomniałeś o pewnych dziwnych tłumaczeniach przykazań czcij ojca i matkę, ale takie podejście jak prezentują pewni księża nie ma podstaw w Biblii.
    Przykazanie „czcij ojca swego i matkę swą, aby długo trwały dni twoje w ziemi którą Pan Bóg twój da tobie” odnosi się do czci matki i ojca i na tym koniec. Oczywiście wchodzi w to wsparcie duchowe jak i materialne gdy zajdzie taka potrzeba. Gdy rodzice się już zestarzeją należy się nimi zająć i traktować ich z szacunkiem – nawet gdy nie zgadzamy się z ich poglądami cześć im się należy.

    Jeśli chcesz, to Ci wyślę fajną książkę opisującą przykazania dekalogu. Napisz mi na maila adres gdzie mam to wysłać a wyślę.

  3. Dzięki. Wysłałem mail, chętnie poczytam o Dekalogu.

    Czyli jak rozumiem uważasz, że należy przykazania rozumieć szeroko. Tylko tu pojawia się pytanie – jak szeroko? Wiesz na przykład, że Żydzi nie gaszą światła przed sabatem, liczą kroki itd.. Czy to jeszcze jest szerokie rozumienie przykazania czy już przesada?

    Jeśli ktoś bardzo chce przestrzegać przykazań i chce je szeroko rozumieć to czym powinien się kierować? Może nadinterpretowywać ile tylko się da czy tylko do pewnego momentu?

    Możliwe, że uważasz, że jeśli ktoś jest uczniem Jezusa to serce mu podpowie jak należy prawidłowo rozumieć przykazania. A jednak nawet sam mówisz, że chrześcijanina ciało może robić w konia. Więc pewnie i z przykazaniami może przesadzić. Mam ciągle w głowie tych księży, którzy uczyli mnie różnych rzeczy. Wiesz oni nawet noszenie medalików i krzyżyków podciągali pod przykazania 🙂 Co prawda te zmienione, ale jak ktoś się uprze to wszystko może nadinterpretować.

  4. Chodzi o to, że jak ktoś nie nosił medalika to podpadał pod przykazanie czyli zupełnie odwrotnie niż te przykazania mówią!

  5. Uważam, że Biblia jest wyznacznikiem naszej wiary i tego jak szeroko należy je rozumieć.
    Nie tradycje ludzkie i nie moje „wydaje mi się” a Słowo Boże.

  6. Było by za łatwo jakby dało się wszystko znaleźć w Biblii.

    Na przykład czy granie w brutalne gry komputerowe to grzech? W Biblii nic o tym nie ma, bo jak powstawała nie było jeszcze komputerów 🙂 Z drugiej strony jeśli w takiej grze ktoś strzela i zabija to czy to czystość? Czy to doskonałość? Można to uznać za grzech i wielu księży tak mówi.

    Albo inny przykład – przeszczep organów. Biblia o tym nie mówi, bo takich rzeczy, gdy powstawała po prostu nie było. I teraz tak: wielu księży uważa, że to wręcz akt miłosierdzia i coś dobrego jak ktoś ofiaruje bliźniemu swoją nerkę. Są jednak ludzie którzy dowodzą czegoś zupełnie przeciwnego – np. filozof prof. Wolniewicz uważa, że przeszczep organów to nic innego jak kanibalizm. A kwalifikacja kanibalizmu jest jako grzechu jest chyba oczywista.

    Nie mamy więc chyba tak łatwo, żeby wszystko dało się rozstrzygnąć, prawda?

  7. Czyli mamy do zbadania 2 rzeczy:

    1. granie w brutalne gry komputerowe
    2. przeszczep organów

    ad 1:
    „15 Ten, który chodzi w sprawiedliwości, a mówi, co jest prawego; który się zyskiem niesprawiedliwym brzydzi; który otrząsa ręce swe, aby darów nie brał; który zatula uszy swe, aby nie słuchał o rozlaniu krwi, i zamruża oczy swoje, aby nie patrzał na złe:
    16 Ten na wysokościach mieszkać będzie, zamki na skałach będą ucieczką jego; chleb jego dany mu będzie, wody jego nie ustaną.” (Iz 33:15-16)

    Zatem chrześcijanin nie powinien grać w takie gry.

    ad 2:
    Nie ma w Piśmie żadnego zakazu takich praktyk a skoro niema zakazu to nie jest to grzechem bo „…grzech jest przestępstwem zakonu” (1 Jana 3:4)

    Biblia jest standardem życia chrześcijanina i to ona definiuje co jest grzechem a co nim nie jest.

  8. Szymonie, czy mógłbyś podać autora i tytuł książki opisującej przykazania, którą polecasz? Też z chęcią bym sobie poczytał.

  9. Witaj Szymonie
    z zachwytem wysłuchałem Twoich słów , a serce aż wylewa się pragnieniem na słowa o Bożej ofercie.
    Rozpinam więc serce jak żagiel, aby nie stało w cieniu przeszłego życia.
    dziękuję i serdecznie
    pozdrawiam
    Krzysztof

  10. Szymon, czy nie przejęzyczyłeś się w klatce 16:15?
    15:05 – Tolerował to, by zyskać… – mógłbyś rozwinąć tą myśl?

  11. 16:15 – z tego co widzę to niema tu przejęzyczenia

    15:05 – Jezus nienawidzi grzechu ale kocha grzesznika. Jezus wiedział, że grzesznik często grzeszy z uwagi na to, że nie wie co czyni. Bóg przymyka oko na czasy niewiedzy (Dz 17:30).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 characters available

1Rakt

Please type the text above: